ARTYKUŁ • 16 października 2026
Pieniny i Gorce — dwa pasma, jeden spokojny weekend
Pieniny są strome i widowiskowe, Gorce łagodne i ciche. Leżą obok siebie, a dają zupełnie inne doświadczenie — dlatego warto połączyć je w jeden wyjazd, zamiast wybierać.
To zestawienie działa, bo pasma się uzupełniają. W Pieninach idzie się ostro w górę, żeby zobaczyć przełom Dunajca z góry. W Gorcach idzie się długo i łagodnie, żeby zobaczyć hale i ciszę. Razem tworzą weekend, po którym nogi wiedzą, że coś się wydarzyło.
Pieniny — przełom i Trzy Korony
Pieniński Park Narodowy jest mały, ale intensywny. Najbardziej znany widok to przełom Dunajca — rzeka wcina się tu między skały, a nad nią biegną szlaki. Wejście na Trzy Korony (982 m) to około dwóch godzin w górę, miejscami po schodach i łańcuchach, ale z widokiem, który jest jednym z najlepszych w Polsce.
Klasyka to też spływ Dunajcem tratwami — rzecz komercyjna, ale naprawdę robi wrażenie, bo przełom wygląda z wody inaczej niż ze szlaku. Jeśli nie chcesz tłumu, wybierz poranne godziny.
Szczawnica — baza z wodą
Szczawnica to uzdrowisko u stóp Pienin, z pijalnią wód, parkiem zdrojowym i koleją na Palenicę. Dobra baza, bo rano jesteś na szlaku w kilka minut, a wieczorem masz gdzie zjeść i odpocząć.
Warto zobaczyć Jaworki — dawną wieś łemkowską, dziś część Szczawnicy, z wąwozem Homole i cerkwią. To mniej oczywisty punkt, który pokazuje, że Pieniny to nie tylko Trzy Korony.
Gorce — Turbacz i hale
Gorczański Park Narodowy jest łagodniejszy: szerokie hale, lasy bukowe, szlaki, na których można iść godzinami bez spotkania tłumu. Najwyższy szczyt to Turbacz (1310 m) — wejście z różnych stron, m.in. z Ochotnicy i z Rabki.
Na Turbaczu stoi schronisko, jedno z tych miejsc, gdzie warto zaplanować przerwę na dłużej niż herbatę. Wokół rozciągają się hale, z których przy dobrej pogodzie widać Tatry.
Praktycznie
Najwygodniej połączyć Szczawnicę i Gorce samochodem, ale da się też bez auta: autobusy do Szczawnicy i Rabki kursują z Krakowa i Nowego Targu. Szczegóły na stronach: Pieniny, Gorce i Szczawnica.
W Pieninach obowiązują bilety wstępu do parku, a szlaki na Trzy Korony bywają zamykane przy oblodzeniu. W Gorcach szlaki są łagodniejsze, ale długie — warto zabrać wodę.
Kiedy jechać
Maj–wrzesień to najlepszy czas. Wrzesień jest szczególnie dobry: mniej ludzi, a bukowe lasy w Gorcach zaczynają się przebarwiać. Zima w Pieninach bywa ryzykowna — oblodzone łańcuchy na Trzech Koronach to nie miejsce na pierwsze kroki w górach.