ARTYKUŁ • 11 października 2026
Uzdrowiska — Krynica, Cieszyn i Polska, która leczy od dwóch wieków
Polska ma kilkadziesiąt uzdrowisk i większość z nich wygląda podobnie: park, pijalnia, deptak, sanatorium. Ale kilka z nich ma coś więcej — historię, architekturę i powód, żeby zostać dłużej niż na jeden dzień.
Uzdrowiska są specyficznym rodzajem miejsca: powstały wokół źródła, a potem obrosły w parki, pensjonaty i rytuał picia wody o określonej godzinie. Dla jednych to nudne, dla innych — jedyny prawdziwy odpoczynek. Warto spróbować, zanim się to oceni.
Krynica-Zdrój — perła, która nie jest tylko kurortem
Krynica-Zdrój to największe uzdrowisko w polskich Beskidach i miejsce, które łączy funkcje kurortu z ruchem turystycznym. Jest tu deptak, pijalnia wód, park zdrojowy i klimat, który pamięta XIX wiek.
Ale Krynica to też góry: kolej na Jaworzynę Krynicką i wyciąg na Górę Parkową dają widoki, a szlaki wokół miasta pozwalają połączyć picie wody z chodzeniem po lesie. To dobry wybór, jeśli chcesz mieć i jedno, i drugie.
Cieszyn — miasto na granicy, z rotundą z XI wieku
Cieszyn jest uzdrowiskiem tylko z nazwy — to przede wszystkim miasto z jednym z najciekawszych zabytków w Polsce: rotundą św. Mikołaja, romańską budowlą z XI wieku, jedną z najstarszych zachowanych w kraju.
Do tego wzgórze zamkowe, Studnia Trzech Braci i granica na Olzie, którą przechodzi się pieszo. Cieszyn to też dobre miejsce na początek wędrówki po Beskidzie Śląskim.
Więcej: Cieszyn i Krynica-Zdrój.
Szlak uzdrowisk — jak to ugryźć
Polskie uzdrowiska rozrzucone są po całym kraju: od Ciechocinka na Kujawach, przez Nałęczów i Busko-Zdrój, po Duszniki-Zdrój i Lądek-Zdrój na Dolnym Śląsku. Łączy je nie tylko woda, ale i architektura: drewniane altany, pijalnie z kolumnadą, parki projektowane w XIX wieku.
Najlepszy sposób to wybrać dwa–trzy i zobaczyć, czym się różnią. Bo różnią się bardziej, niż wyglądają na zdjęciach — inne wody, inna historia, inny rytm.
Zobacz: szlak polskich uzdrowisk.
Praktycznie
Do Krynicy dojeżdża pociąg, do Cieszyna też — oba miasta są dobrymi bazami bez samochodu. Do mniejszych uzdrowisk wygodniej dojechać autem, bo często leżą na uboczu.
Pobyt w uzdrowisku nie wymaga skierowania, jeśli chcesz tylko zwiedzać i korzystać z pijalni — zabiegi lecznicze to osobna sprawa.
Kiedy jechać
Uzdrowiska działają cały rok, ale sezon to maj–wrzesień. Warto sprawdzić terminy, bo w niektórych miejscowościach latem jest tłoczno, a poza sezonem bywa pusto — co dla jednych jest wadą, a dla innych zaletą.